czwartek, października 27, 2005

Pelnia Ksiezyca


Chyba w zeszlym tygodniu byla pelnia, ale ja nawet tego nie odczylam. Bylam tak zmeczona, ze spalam cala noc jak trup. Nie jak w Warszwie, kiedy z moja sorellina noce cale spedzalysmy wgapiajac sie w ksiezyc oswietlajacy Palac Kultury. Wstalam rano (choc wygladalo to raczej na noc bo tu dzien zacyna sie o wiele pozniej niz w Polsce), wyszlam na balkon i zrobilam zdjecie. Sama nie wiem po co. Chyba tylko, zeby tu je wkleic. Albo dlatego, ze zdjecia cyfrowe nic nie kosztuja?
Tak sobie mysle, ze jesli wytrzymam do konca listopada i nie zwariuje, jestem w stanie zniesc wszystko. Byle do 14, byle do 14...
Zostalo mi jeszcze kilka filmów do przetlumaczenia. Jeden jest tak okropny, ze nie wiem kiedy go skoncze i czy. To historia biblijna z 1974 roku, opera w trzech aktach i po niemiecku, ale ja oczywiscie z niemieckiego nie tlumacze. Bo nie znam. Idzie mi to jak po grudzie a historia jest tak nudna, ze jestem pewna, ze nikt tego nie bedzie ogladal. Po dziesieciu minutach wyjda z kina wszystkie trzy osoby, ktore zdecyduja sie na ten film.

wtorek, października 18, 2005

Lofcisko piekne

Az mi sie smutno zrobilo. Tak tam fajnie w lofcie bylo... Na Starówce. Na ulicy z dosc duza roznica poziomu (tak normalna w tym miescie). Najpierw wchodzi sie troche po schodkach na ulicy, potem juz w budynku podwojne (w sensie szerokosci) drzwi do mieszkania i schody w dol. A na koncu loft. Wydaje sie jakby sie schodzilo w podziemia, ale przez roznice terenu znowu sie jest na powierzchni. Ma nawet swoj wlasny ogrodek i dwa wyjscia. Plus okna. I kilka roznych wysokosci.
I piekna ceglana sciane i nowoczesny kominek... I piekna biblioteczke i gigantyczny stól... Najpiekniejsze mieszkanie jakie widzialam w Bilbao i Hiszpanii. Mi sie w ogole nie podobaja mieszkania, ktore ogladam. Tak naprawde (tak, zebym mogla w nich chciec zamieszkac bez wprowadzania zmian, przemalowywanie etc. ) podobaly mi sie chyba ze trzy mieszkania: mieszaknie mojej kolezanki ze studiów Ewy J. , mieszkanie rodziców mojej kolezanki ze studiów Agnieszki K, mieszkanie w Bilbao (!) kolezanki Javiego Eider (choc nie moj styl) i teraz ten loft. Nie pamietam, zeby mi sie cos jeszcze podobalo. Kilka domów Francuzów, ktorym pilnowalam dzieciaków, ale zaden w calosci. Raczej konkretne rzeczy czy rozwiazania. No i jeszcze kilka domów, w ktorych bylam inspirowalo mnie. Ale nie dekoracja.
To, ktore kupilismy tez nie jest ladne, ale przynajmniej da sie latwo i tanio przerobic.
Kiedys wkleje pare zdjec mieszkan, ktore tu mozna kupic. Koszmarki. Chociaz moja wyobraznia dziala w nawet najgorszej ruderze i od razu widze, co moznaby z niej zrobic, widzialam w Bilbao mieszkania, w ktorych jednyne co przyhodzilo mi na mysl to zburzyc, skuc, podpalic...
Co do pomyslu, zeby Amaika zrobila reportaz z malego mieszkanka ma to sens. Tutaj ludzie nie wierza, ze mozna na 50 metrach w dwie osoby mieszkac. Przeciez to takie nieludzkie, prawda?
I tylko jedna lazienka! Ojejciu, chyba umre ze wstydu!

poniedziałek, października 17, 2005

Tlumacze sobie film

az tu nagle slysze w pieknej polszczyznie (nie jak moja) takie zdanie: "Paulina ty pojedziesz na ten oboz". I wszystko byloby Ok gdyby nie fakt, ze film jest szwedzki a ja tlumacze go z angielskiego. Przez chwile nie wiedzialam co jest grane, myslalam, ze to ja sobie na polski przetlumaczylam to zdanie. Ale nie. Dopiero po chwili dotarlo do mnie, ze ta znajoma buzia aktorki to Malgorzata Pieczynska. A ze taka bystra jestem to nie skojarzylam od razu, ze podobna do Pieczynskiej w szedzkim filmie to Pieczynska. Oprocz niej w filmie jest jeszcze dwoje innych aktorów z polskim imieniem i nazwiskiem. A film ogolnie niezly. I tlumaczy sie niezle, a to w sumie najwazniejsze. Nie jak kino azjatyckie, ktorego nie znosze!
Poza tym, zaraz po pracy lece ogladac loft brata kolegi z pracy. Moze Amaia zrobi o nim reportaz do Habitanii. Zobaczymy... Umieram z ciekawosci.

piątek, października 14, 2005

Zmeczona jestem

Nie mam sily nawet na pisanie. Duzo pracuje, codziennie chodze na baskijski, dostalam juz pierwszy film do tlumaczenia i Javi przyniesie mi jeszcze regulamin jakiejs gry do przetlumaczenia na polski. Poza tym mieszkanie-formalnosci i stale myslenie TYLKO i WYLACZNIE na temat mojego mieszkanka przz 24 h na dobe- wykancza mnie psychicznie. Potrzebuje odpoczynku, ale nie moge wziac teraz dni wolnych, chociaz zostalo mi ponad 2 tygodnie wakacji. W listopadzie bedzie jeszcze gorzej. Oprocz festiwalu (wiecej tlumaczenia i szybciej) szykuje mi sie jeszcze inne wydarzenie, ale o tym nie mam ochoty opowiadac na blogu. Kto wie o co chodzi, ten wie. W kazdym razie jestem lekko zestresowana. Mysle, ze do tego nalezy dorzucic jeszcze przesilenie jesienne...
Nie mamy jeszcze kluczy do mieszkania (moze to i lepiej bo mam inne zalegle i biezace sprawy do zalatwiania, ktore z pewnoscia poszlyby w odstawke, gdybym miala klucze :)). Ale od czasu do czasu chodzimy tam na spacerki ze znajomymi pokazaic im gdzie bedziemy mieszkac. W zeszla niedziele pojechalismy z Elsa i Thorem kolejka na gore, ktora mamy za domem ( a moze nad domem?). W czesci miejskiej kolejka jedzie pod ziemia i w momencie kiedy wjezdza/wyjezdza do/z tunelu widac nasz budynek. Od tylu... z daleka i nie za dobrze, ale widac. wklejam fotke:

czwartek, października 06, 2005

Dzien Dobrych Wiadomosci

Jaki dobry dzien dzisiaj mam. Podpisalismy umowe i mieszkanie juz prawie jest nasze. Jeszcze tylko notariusz i zapis w rejestrze nieruchomosci. No i zaplacic reszte pieniedzy poprzednim wlasicielom. Ale juz tak blisko jestesmy... Jak fajnie...
Dostalam mail z firmy, dla ktorej tlumacze filmy, ze zbliza sie nowy festiwal i byliby zachwyceni gdybym chciala wspolpracowac z nimi. I ze warunki finansowe sa takie jak w zeszlym roku plus 3,2% inflacji! Nie powiem im tego, ale ja te robote nawet gratis bym wykonywala.
Od znajomego Javiego, ktory ma wydawnictwo tez jakies tlumaczenia dostane. Co prawda te beda na polski wiec nie wiem jak ja sobie z nimi poradze :)
I tyle. N abskijksim tez jestem jedna z lepszych a moja pani mowi po biskajsku a ja sie uczylam tzw. batua czyli baskijskiego standardowego. Ale i tak rozumiem tyle, ze dziwne mi sie to wydaje. Kwestia przyzwyczajenia.
A jutro piatek!

wtorek, października 04, 2005

TRZYDZIESTOLATEK

Dzisiaj Javinek moj konczy 30 lat. Stary dziad z niego. A teraz bedzie wiadomosc dla niego, jesli zajrzy dizs do mojego blogu:
ZORIONAK!!!

Szkoda, ze on nie lubi urodzin... Nie moge organizwoac dla niego przyjec niespodzianek. A tak bardzo bym chciala. Wczoraj nawet probowalam go przestraszyc, ze czeka go impreza niespodzianka, ale nie dal sie nabrac. Nawet Amaia mi pomagala. Nie bede sie wdawac w szczegoly, ale faktem jest, ze nie dal sie nabrac. Zna mnie zbyt dobrze. Tylko powiedzial Amai, ze wie, ze to sciema i ze blondynka (to ja... na bezrybiu etc...) jest niedobra.
Ale prezent jest! Tego to juz bym mu nie odpuscila.

piątek, września 30, 2005

Skonczylo sie szukanie mieszkania!!!


Dzis rano podpisalismy wstepna umowe, wplacilismy 1800€ a w czwartek podpisujemy prawdziwa umowe i wplacamy 10 % wartosci. Cale szczescie dzisiaj dostalam pensje bo po zaplaceniu mojej polowy troche sie poczulam biedniejsza. Ale teraz jest juz OK. Brajki na koncie zasilone nowa pensja :). Potem notariusz, bank i dom jest nasz. Na spolke z bankiem, ale cale szczescie bank nie bedzie chcial z nami mieszkac. Ma lepsze lokale i nasze male mieszkanko go nie interesuje.
Krotki opis. Siodme ostatnie pietro. Na szesciu pozostalych jest po 4 lokatorów a na 7 tylko my. Nie mamy wiec sasiadów ani obok, ani na przeciwko ani nad nami. Tylko pod nami...
Dwa pokoje, lazienka, kuchnia i salonik, do którego wchodzi sie bezposrednio z klatki. To znaczy nie ma przedpokoju ani nic w tym stylu.
Co do wystroju... hmmmmmmm... Jak na tutejsze warunki nie jest zly, ale to jeszcze nie to. Kilka malych zmian, jakies male malowanko i juz. Kilka wycieczek do Ikei i paru innych sklepów, na ktore nas bedzie jeszcze stac i juz.
Kuchnia jest do wymiany, ale nie od razu. Jest brzydka i malo praktyczna, ale spelnia swoja funkcje. I jest nowa. A ze brzydka...
Mieszkanie jest w bardzo dobrym stanie bo jakies 3 lata temu przeszlo generalny remont z wymiana okien, podlogi, instalacji wlacznie. I ma ogrzewanie indywidualne, ktore bede mogla sobie programowac. Na przyklad zeby sie wlaczalo codziennie na pol godziny przed budzikiem, zebym miala cieplo w lazience.
Jesli chodzi o poprzednich wlascicieli, nie ma z nimi problemu. On juz sie wyniósl a ona tez kiedy tylko zamknie sprzedaz spada i zostawia nam mieszkanie.

JAK SIE CIESZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A w poniedzialek nowy rok szkolny na baskijksim. Tez sie ciesze, ale nie tak jak z mieszkanka!