Skonczylo sie szukanie mieszkania!!!

Dzis rano podpisalismy wstepna umowe, wplacilismy 1800€ a w czwartek podpisujemy prawdziwa umowe i wplacamy 10 % wartosci. Cale szczescie dzisiaj dostalam pensje bo po zaplaceniu mojej polowy troche sie poczulam biedniejsza. Ale teraz jest juz OK. Brajki na koncie zasilone nowa pensja :). Potem notariusz, bank i dom jest nasz. Na spolke z bankiem, ale cale szczescie bank nie bedzie chcial z nami mieszkac. Ma lepsze lokale i nasze male mieszkanko go nie interesuje.
Krotki opis. Siodme ostatnie pietro. Na szesciu pozostalych jest po 4 lokatorów a na 7 tylko my. Nie mamy wiec sasiadów ani obok, ani na przeciwko ani nad nami. Tylko pod nami...
Dwa pokoje, lazienka, kuchnia i salonik, do którego wchodzi sie bezposrednio z klatki. To znaczy nie ma przedpokoju ani nic w tym stylu.
Co do wystroju... hmmmmmmm... Jak na tutejsze warunki nie jest zly, ale to jeszcze nie to. Kilka malych zmian, jakies male malowanko i juz. Kilka wycieczek do Ikei i paru innych sklepów, na ktore nas bedzie jeszcze stac i juz.
Kuchnia jest do wymiany, ale nie od razu. Jest brzydka i malo praktyczna, ale spelnia swoja funkcje. I jest nowa. A ze brzydka...
Mieszkanie jest w bardzo dobrym stanie bo jakies 3 lata temu przeszlo generalny remont z wymiana okien, podlogi, instalacji wlacznie. I ma ogrzewanie indywidualne, ktore bede mogla sobie programowac. Na przyklad zeby sie wlaczalo codziennie na pol godziny przed budzikiem, zebym miala cieplo w lazience.
Jesli chodzi o poprzednich wlascicieli, nie ma z nimi problemu. On juz sie wyniósl a ona tez kiedy tylko zamknie sprzedaz spada i zostawia nam mieszkanie.
JAK SIE CIESZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A w poniedzialek nowy rok szkolny na baskijksim. Tez sie ciesze, ale nie tak jak z mieszkanka!
<< Home