wtorek, październik 18, 2005

Lofcisko piekne

Az mi sie smutno zrobilo. Tak tam fajnie w lofcie bylo... Na Starówce. Na ulicy z dosc duza roznica poziomu (tak normalna w tym miescie). Najpierw wchodzi sie troche po schodkach na ulicy, potem juz w budynku podwojne (w sensie szerokosci) drzwi do mieszkania i schody w dol. A na koncu loft. Wydaje sie jakby sie schodzilo w podziemia, ale przez roznice terenu znowu sie jest na powierzchni. Ma nawet swoj wlasny ogrodek i dwa wyjscia. Plus okna. I kilka roznych wysokosci.
I piekna ceglana sciane i nowoczesny kominek... I piekna biblioteczke i gigantyczny stól... Najpiekniejsze mieszkanie jakie widzialam w Bilbao i Hiszpanii. Mi sie w ogole nie podobaja mieszkania, ktore ogladam. Tak naprawde (tak, zebym mogla w nich chciec zamieszkac bez wprowadzania zmian, przemalowywanie etc. ) podobaly mi sie chyba ze trzy mieszkania: mieszaknie mojej kolezanki ze studiów Ewy J. , mieszkanie rodziców mojej kolezanki ze studiów Agnieszki K, mieszkanie w Bilbao (!) kolezanki Javiego Eider (choc nie moj styl) i teraz ten loft. Nie pamietam, zeby mi sie cos jeszcze podobalo. Kilka domów Francuzów, ktorym pilnowalam dzieciaków, ale zaden w calosci. Raczej konkretne rzeczy czy rozwiazania. No i jeszcze kilka domów, w ktorych bylam inspirowalo mnie. Ale nie dekoracja.
To, ktore kupilismy tez nie jest ladne, ale przynajmniej da sie latwo i tanio przerobic.
Kiedys wkleje pare zdjec mieszkan, ktore tu mozna kupic. Koszmarki. Chociaz moja wyobraznia dziala w nawet najgorszej ruderze i od razu widze, co moznaby z niej zrobic, widzialam w Bilbao mieszkania, w ktorych jednyne co przyhodzilo mi na mysl to zburzyc, skuc, podpalic...
Co do pomyslu, zeby Amaika zrobila reportaz z malego mieszkanka ma to sens. Tutaj ludzie nie wierza, ze mozna na 50 metrach w dwie osoby mieszkac. Przeciez to takie nieludzkie, prawda?
I tylko jedna lazienka! Ojejciu, chyba umre ze wstydu!