Zmeczona jestem
Nie mam sily nawet na pisanie. Duzo pracuje, codziennie chodze na baskijski, dostalam juz pierwszy film do tlumaczenia i Javi przyniesie mi jeszcze regulamin jakiejs gry do przetlumaczenia na polski. Poza tym mieszkanie-formalnosci i stale myslenie TYLKO i WYLACZNIE na temat mojego mieszkanka przz 24 h na dobe- wykancza mnie psychicznie. Potrzebuje odpoczynku, ale nie moge wziac teraz dni wolnych, chociaz zostalo mi ponad 2 tygodnie wakacji. W listopadzie bedzie jeszcze gorzej. Oprocz festiwalu (wiecej tlumaczenia i szybciej) szykuje mi sie jeszcze inne wydarzenie, ale o tym nie mam ochoty opowiadac na blogu. Kto wie o co chodzi, ten wie. W kazdym razie jestem lekko zestresowana. Mysle, ze do tego nalezy dorzucic jeszcze przesilenie jesienne...
Nie mamy jeszcze kluczy do mieszkania (moze to i lepiej bo mam inne zalegle i biezace sprawy do zalatwiania, ktore z pewnoscia poszlyby w odstawke, gdybym miala klucze :)). Ale od czasu do czasu chodzimy tam na spacerki ze znajomymi pokazaic im gdzie bedziemy mieszkac. W zeszla niedziele pojechalismy z Elsa i Thorem kolejka na gore, ktora mamy za domem ( a moze nad domem?). W czesci miejskiej kolejka jedzie pod ziemia i w momencie kiedy wjezdza/wyjezdza do/z tunelu widac nasz budynek. Od tylu... z daleka i nie za dobrze, ale widac. wklejam fotke:
Nie mamy jeszcze kluczy do mieszkania (moze to i lepiej bo mam inne zalegle i biezace sprawy do zalatwiania, ktore z pewnoscia poszlyby w odstawke, gdybym miala klucze :)). Ale od czasu do czasu chodzimy tam na spacerki ze znajomymi pokazaic im gdzie bedziemy mieszkac. W zeszla niedziele pojechalismy z Elsa i Thorem kolejka na gore, ktora mamy za domem ( a moze nad domem?). W czesci miejskiej kolejka jedzie pod ziemia i w momencie kiedy wjezdza/wyjezdza do/z tunelu widac nasz budynek. Od tylu... z daleka i nie za dobrze, ale widac. wklejam fotke:
<< Home